Zwykłych, podwójnych, jest i żaba w helikopterze. Są tam światełka (maleńka latarnia morska na płocie) i zraszacze. Mieszkają tam też koty. Dlatego też, zawsze musimy się tam zatrzymać - Mrysio rozsiada się na chodniku i patrzy się przez płot. I patrzy, i patrzy, i patrzy.
Wczoraj, pani podarowała mu jeden z wiatraków:
miła pani :)
OdpowiedzUsuńu