wtorek, 22 czerwca 2010

O słońcu, które trochę wstaje.

Każdy ranek wygląda tak samo.

- Mamo, wstawaj! Słońce już wstało.

A ja posłusznie zwlekam się z łóżka, z zamkniętymi oczyma schodzę na dół, i radośnie rozpoczynam kolejny dzień. Co jakiś czas jednak organizm się buntuje. Próbuję wtedy przemówić Maurycemu do rozumu, sumienia i serca.

- Maurycy, jest środek nocy. O tej porze jeszcze się śpi.

Trzylatek sumienia chyba jeszcze nie ma, serce służy mu jedynie do pompowania krwi, a rozum... rozum wie swoje.

- Nie, mamo. Słońce już wstało! Chodź do mnie do pokoju. Pokażę ci przez okno, że słońce już trochę wstało!

Trzylatek się nie myli. O 5:30 rano słońce już trochę wstaje.

czwartek, 17 czerwca 2010

Stereotypy społeczne

- Mamo, chcę pojechać na wycieczkę do muzeum. Tylko z tatą, ty zostaniesz w domu. Będziesz mogła sobie popisać, albo... albo...
albo poodkurzać!

piątek, 11 czerwca 2010

Na kolei

Przejechaliśmy się kolejką wąskotorową w górach Santa Cruz, a wzdłuż torów rosły sekwoje :-)