poniedziałek, 26 lipca 2010

Szykowałam się do wyjścia na targ. Przybiegł Maurycy:

- Mamo, ja nie mogę pójść z tobą na targ. Muszę zostać w domu budować wentylator.
Wentylator to takie skomplikowane urządzenie. Ma dużo części!

- Ma duuuuży wiatrak, kabelki... i kółka... i kondensatory... i dużo potencjometrów, i diodę ma! Ale przynieś mi truskawki, dobrze?

sobota, 24 lipca 2010

W brzuchu

W parku słońce nieźle nam przypiekło. Maurycemu zachciało się pić:

- Muszę napić się zimnego soku jabłkowego, bo się przegrzałem.
  Słońce wpadło mi do brzucha, i brzuch się przegrzał!

sobota, 10 lipca 2010

Urządzenie do robienia błyskawic

Dziś Maurycy dostał od taty przełącznik. Potrzebował go do zbudowania samochodu, ale w międzyczasie koncepcja się zmieniła i skonstruowane zostało... urządzenie do robienia błyskawic.

By zbudować urządzenie do robienia błyskawic potrzebujemy:
- przełącznika
- trzech kondensatorów
- tranzystora
- i dużo taśmy klejącej.

Sklejamy i podziwiamy:



Błyskawice od sufitu aż do podłogi :-)

czwartek, 8 lipca 2010

W poszukiwaniu utraconego kamyka

W maju, gdy spacerowaliśmy po warszawskim Nowym Świecie, przydarzyła się prawdziwa tragedia. Ulubiony kamyk, niebieski z dziurką, wypadł z rąk Mrysia prosto do studzienki kanalizacyjnej!
Rozpacz była prze-o-grom-na - aż do Rotundy.

Od tamtej pory często jeździmy na różne plaże nad Pacyfikiem w poszukiwaniu utraconego niebieskiego kamyka z dziurką. Bo ze studzienki droga prowadzi do Wisły, a z Wisły do Bałtyku, a z Bałtyku do Atlantyku, a z Atlantyku mijając przylądek Horn do Pacyfiku, nie?








wtorek, 6 lipca 2010

Laurka

Z okazji babcinych imienin, Maurycy narysował laurkę.
Jeszcze w drodze z przedszkola ustalił, że na laurce będzie burza i wentylator - dwie najważniejsze rzeczy w życiu małego człowieka.