Wczoraj popołudniu poszliśmy z Mrysiem na spacer. Od zraszcza do zraszacza, jak zawsze, aż dotarliśmy do kawiarni. Usiedliśmy przy stoliku; Mrysiek z ciachem, ja z kawą, jak zawsze. A za nami, przy stoliku obok, usiadły dwie nastolatki. Latynoski ubrane w trampki, spodnie dresowe, i czarne bluzy w różowe trupie czaszki. Miały może 13, może 14 lat. Typowe amerykańskie nastolatki.
Typowe amerykańskie nastolatki rozłożyły na stoliku szachy, rozegrały partię i wyszły.
Pewnie do centrum handlowego, jak to typowe nastolatki.
czwartek, 20 sierpnia 2009
wtorek, 11 sierpnia 2009
Mrysio przedszkolak
Niebieski domek
Zraszacz, cont'd
wtorek, 4 sierpnia 2009
Przedszkole
Czas pędzi. Mrysio chodzi do przedszkola już trzeci tydzień. I właśnie trzeci tydzień okazuje się być przełomowym w karierze przedszkolaka. Wczoraj, po raz pierwszy po moim wyjściu zupełnie nie płakał (no tears! - prawie pękłam z dumy jak przeczytałam notkę od wychowawczyni). Wczoraj śpiewał, choć tylko przez krótką chwilę, ABC razem z grupą. I wreszcie, również wczoraj, po raz pierwszy nie chciał z przedszkola wyjść. Tankowanie samochodzika wężem ogrodowym jest dużo, dużo fajniejsze niż mama.
Przedszkolak pełną gębą :D

photo by lcamtuf
Subskrybuj:
Posty (Atom)


