Jezioro jest całkiem spore - ma niemal 500 km2 powierzchni, a głebokość nawet 500 metrów. Otoczone jest zaś górami Sierra Nevada. Przełęcz, którą musieliśmy pokonać w drodze do Tahoe City, była położona wyżej niż Rysy :-)
Na wyjeździe przydały nam się czapki i szaliki, bo był śnieg!

Kolację mieliśmy bardzo wystawną:

A wieczorami graliśmy w gry planszowe.
Wycieczki były mocno utrudnione. Okazało się bowiem, że nawet w Kaliforni na niektórych drogach - między innymi na wszystkich drogach wokół Tahoe - wymagane są łańcuchy na koła.
Za to widzieliśmy niedźwiedzia. W południe. Przebiegł nam przed drogę i pobiegł między domy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz