sobota, 20 lutego 2010

Maurycy mówi po polsku

Dziś sobota - dzień mycia głowy. Po wyjściu z wanny, poszliśmy do łazienki na górze suszyć włosy suszarką. Światło zapalone było tylko w łazience.

Po wysuszeniu włosów, Maurycy zeskoczył z blatu, i od razu pobiegł zgasić światło. Zapadły ciemności. A Maurycy powiedział:

- Ojej!
- Ciemno!

(Zapalił światło.)

- Musi lepiej widzieć!

(I pobiegł na dół.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz