Dziś sobota - dzień mycia głowy. Po wyjściu z wanny, poszliśmy do łazienki na górze suszyć włosy suszarką. Światło zapalone było tylko w łazience.
Po wysuszeniu włosów, Maurycy zeskoczył z blatu, i od razu pobiegł zgasić światło. Zapadły ciemności. A Maurycy powiedział:
- Ojej!
- Ciemno!
(Zapalił światło.)
- Musi lepiej widzieć!
(I pobiegł na dół.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz