Czas pędzi. Mrysio chodzi do przedszkola już trzeci tydzień. I właśnie trzeci tydzień okazuje się być przełomowym w karierze przedszkolaka. Wczoraj, po raz pierwszy po moim wyjściu zupełnie nie płakał (no tears! - prawie pękłam z dumy jak przeczytałam notkę od wychowawczyni). Wczoraj śpiewał, choć tylko przez krótką chwilę, ABC razem z grupą. I wreszcie, również wczoraj, po raz pierwszy nie chciał z przedszkola wyjść. Tankowanie samochodzika wężem ogrodowym jest dużo, dużo fajniejsze niż mama.
Przedszkolak pełną gębą :D

photo by lcamtuf
Dzielny chłopczyk!
OdpowiedzUsuń