czwartek, 16 lipca 2009

Zraszacz

Na spacerach chodzimy od zraszacza do zraszacza. Ale jak któryś jest akurat włączony to już nigdzie dalej nie pójdziemy ;-)

1 komentarz:

  1. tez bym sie polała wodą
    w warszawie upał nie do wytrzymania

    w dodatku głowa mnie boli

    bah

    OdpowiedzUsuń